Jak będzie wyglądał mój link na Facebooku i X?
Wklejasz adres strony, klikasz "Sprawdź", a my pobieramy ją z naszego serwera (przeglądarka tego nie zrobi, blokuje ją polityka CORS), wyciągamy znaczniki OpenGraph i Twitter Card, i pokazujemy jak Twój link będzie wyglądał na Facebooku, Slacku, X (Twitter), LinkedIn, Discordzie i iMessage.
Dodatkowo dostajesz listę problemów: brakujące tagi, zły rozmiar obrazka, nieosiągalny URL, za długi tytuł, niedopasowany typ karty Twitter, czy obrazek z relatywną ścieżką (część botów takie odrzuca).
Idealne przed publikacją wpisu na blogu, ofert pracy, kampanii marketingowej, czy nowego landing page'a.
Jak korzystać
- Wklej pełny adres strony do pola (np. `https://twoja-firma.pl/blog/wpis`). Nie musi być z `https://`, dorzucimy go sami.
- Klik "Sprawdź" albo Enter. Serwer ma 8 sekund na pobranie strony, w praktyce 1-3 sekundy.
- Zobaczysz 5 podglądów obok siebie + tabelę wszystkich tagów meta i listę problemów.
- Jeśli widzisz czerwone błędy (brak `og:image`, nieosiągalny obrazek), popraw je w CMS-ie i odśwież podgląd.
- Po publikacji wymuś odświeżenie cache w narzędziach platform: Facebook Sharing Debugger, LinkedIn Post Inspector, X Card Validator.
Do czego się przydaje
Sześć typowych sytuacji, w których warto sprawdzić podgląd zanim coś opublikujesz:
- Nowy wpis na blogu. Sprawdzasz czy obrazek wyróżniający się zaciągnął jako `og:image` i czy nie jest przycięty po bokach.
- Strona oferty pracy. Dział HR udostępnia link na LinkedIn, podgląd musi wyglądać profesjonalnie. Bez `og:image` LinkedIn pokazuje tylko domenę.
- Kampania w social media. Marketing planuje płatne posty, każdy link musi mieć obrazek 1200×630 i czytelny tytuł poniżej 60 znaków.
- Landing page nowego produktu. Sprawdzasz czy `twitter:card` jest ustawione na `summary_large_image` (duża karta) a nie `summary` (mała miniaturka).
- Audyt SEO klienta. Skanujesz po kolei kluczowe strony, robisz listę braków, oddajesz raport zespołowi developerskiemu.
- Po migracji CMS. Sprawdzasz czy `og:url` wskazuje na nową domenę a nie na starą (częsty błąd po zmianie Wordpressa na Next.js).
Same meta-tagi od zera złożysz w generatorze meta tagów SEO. Gdy strona pójdzie live, wygeneruj jeszcze sitemap.xml i robots.txt, żeby wyszukiwarki czysto ją zaindeksowały.